Praca z młodymi osobami nauczyła mnie zasad, których staram się trzymać do dziś: „nie oceniaj”, „ważniejsza jest relacja niż racja” oraz – co wydaje mi się najważniejsze – że zawsze jest nadzieja.
Przez ponad 6 lat pracowałam z dziećmi, młodzieżą i mamami w kryzysie bezdomności. Były to osoby, które miały za sobą doświadczenia przemocy, utraty więzi i ogromnej samotności.
Bycie psychoterapeutką dzieci, młodzieży, rodzin i dorosłych to dla mnie przede wszystkim towarzyszenie ludziom w procesie zmiany. Każda historia i każdy proces terapeutyczny to dla mnie z jednej strony wyzwanie, a z drugiej – niesamowity zaszczyt, że mogę poznać czyjś świat uczuć, wspomnień, marzeń i wyzwań.